Autor Wiadomość
Lorejn
PostWysłany: Pon 22:49, 18 Cze 2007    Temat postu:

Przeklejone z Agory

Autor:
J. Paczocha
Miasto, dzielnica:
Bytom
Data: 18-06-2007, 10:50

Tekst:

Z drobnym opóźnieniem udostępniam bardzo aktualny opis 11. sesji Rady Miejskiej z 11 czerwca 2007 r.:
1. Na dzisiejszej sesji RM trzeba było szybko uzupełnić „Program Inwestycyjny Miasta Bytomia na lata 2003-2008” o rewitalizację Miejskiej Biblioteki Publicznej. Pośpiech wynikał stąd, że 31 maja Urząd otrzymał zawiadomienie o możliwości współfinansowania tego zadania (zgłoszonego jeszcze w 2005 r.) w ramach ZPORR, a termin potwierdzenia bytomskiego wkładu do tego przedsięwzięcia to 12 czerwca.
Budynek biblioteki nie spełnia norm termoizolacyjności i bezpieczeństwa eksploatacji. Łączny koszt prac rewitalizacyjnych to ok. 5,5 mln zł, z czego wkład miejski to 0,7 mln w tym roku i 1,3 mln w 2008 r. Temat spóźnionego rozpoczęcia rewitalizacji nie wzbudził kontrowersji poza żenującymi pytaniami i wypowiedziami radnych SLD, którzy sami przygotowali i zgłosili projekt do współfinansowania jeszcze w 2005 r., a teraz dopytywali się o co chodzi i czy wystarczy pieniędzy. Ja byłem zmuszony kolejny raz prosić o usunięcie żenujących usterek w tekście załącznika do uchwały.
2. Trzeba było również szybko uzupełnić „Program Inwestycyjny…” o przebudowę stadionu miejskiego i sztucznego lodowiska. W tym przypadku pośpiech wynikał z wieloletnich zaniedbań układu SLD+WB, który przez 12 lat swoich rządów rujnował prawie wszystko, co jest związane z obiektami sportowymi i rekreacją. Stadion popadł w taką ruinę, że Polonia tułała się po obcych boiskach, a niektóre swoje mecze oddawała walkowerem. W czerwcu 2005 r. gdy stadion został wykluczony z rozgrywek II ligi, władze w pośpiechu przeznaczyły niespełna 0,5 mln zł. na najpilniejsze prace, przede wszystkim wynikające z zaleceń Policji. W 2006 r. wymuszone prace remontowe za ok. 1,6 mln zł. były kontynuowane (cały czas pod groźbą cofnięcia warunkowej zgody na rozgrywanie meczy).
W czasie dzisiejszej debaty jeden z radnych SLD niechcący potwierdził ich grę na zwłokę i podjęcie tylko wymuszonych prac remontowych. Zrobił to, gdy zarzucał obecnie rządzącemu układowi PO+PiS identyczną bezczynność i wyczekiwanie tym razem na wynik rozgrywek o wejście do I ligi.
Dzisiaj, gdy i piłkarze i hokeiści wywalczyli awans do I ligi, rozpoczęły się podobne pospieszne działania, cały czas zagrożone zakazem rozgrywek. Stadion i lodowisko zostały wreszcie umieszczone w „Programie Inwestycyjnym…”. Na lodowisku zostanie wymieniony system mrożenia, ocieplone pomieszczenia socjalne, a także nastąpi zakup maszyny konserwującej lód. Koszt – 3 mln zł. Na stadionie zostanie wykonane podgrzewane boisko i oświetlenie, a na widowni przybędzie 2000 krzesełek (razem „już” będzie 3500). Koszt – 8,4 mln zł.
Ponieważ sesja RM została zwołana nagle więc spodziewałem się, że na obradach plenarnych nastąpi szersza prezentacja zamierzeń władz miasta. Tymczasem debata poszła w krzaki. Były prezydent Wójcik – ni z gruszki ni z pietruszki – dopytywał się gdzie będzie stadion miejski. Wygłosił też pochwałę planowania i działania wieloetapowego, mimo że sam popisał się wieloletnią bezczynnością. Jego kolega również „piłował” temat opóźnień.
Prezydent Koj, ku mojemu zdziwieniu, nie rozpoczął debaty i nie ogłosił żadnych deklaracji czy decyzji, związanych z możliwością wykorzystania sukcesów sportowców do promowania Miasta, zdobywania środków pomocowych i liczących się w kraju sponsorów. Zabrał głos tylko raz, aby wdać się w bezsensowną polemikę ze swoim poprzednikiem.
Ratując sytuację zachęcałem i wzywałem władze Miasta, aby nie traciły czasu na dalsze spekulacje o tzw. „ostatecznych” lokalizacjach stadionów, bo wykonanie podgrzewanej murawy i oświetlenia przesądza sprawę (poza tym za bardzo przypomina niedawne czasy, gdy wiceprezydent Stajno pięć razy ogłaszał lokalizację poronionej hali sportowej). Ponadto, na skutek moich indagacji, nowy dyrektor Ośrodka Sportu i Rekreacji zapowiedział, że wymiana murawy musi być połączona z utratą części bieżni, a to zagraża wielofunkcyjności stadionu. W tej materii również nie było żadnych deklaracji władz. Prosiłem też o zawarcie szerszego porozumienia z klubami, stowarzyszeniami kibiców i Policją w sprawie bezpieczeństwa w czasie rozgrywek. Jest to przecież jeden z istotnych warunków poprawy wizerunku Miasta i pozyskania znaczących sponsorów. Władze zachowały „olimpijski spokój”. Uzyskałem tylko tyle, że zostały ulepszone nazwy omawianych zadań inwestycyjnych oraz uzyskałem zapewnienie, że zostaną usunięte kolejne żenujące usterki w tekście uzasadnienia.
3. W ślad za uzupełnieniem „Programu Inwestycyjnego…” została podjęta uchwała o zwiększeniu tzw. planu dochodów i prawie do zera została zagospodarowana nadwyżka budżetowa z 2006 r.
Niestety, po raz pierwszy w tej kadencji padł wniosek o głosowanie uchwały bez dyskusji i to zgłoszony przez radnego układu rządzącego PO+PiS. Ponieważ było to nawiązanie do niechlubnej tradycji i wyczynów układu SLD+WB, dlatego wygłosiłem tzw. głos przeciw. Poprosiłem o nie naśladowanie najgorszych wzorów antyparlamentaryzmu bytomskiego, o umożliwienie debaty nad nowymi i dużymi kwotami w budżecie, o których nie było mowy na komisjach Rady, bo ich nie zwołano przed nadzwyczajną sesją RM. Zwróciłem również uwagę, że jak nie będzie debaty, to nie będzie można zgłosić poprawek w sprawie usunięcia kolejnych żenujących usterek w tekście.
Wniosek zamykający usta przeszedł, uchwała też, błędy zostały.
Komentarz: nie była to sesja Rady Miejskiej na miarę osiągniętego sukcesu sportowego, na miarę zadań do wykonania, ani na miarę szans jakie otwarły się przed władzami Bytomia.
Lorejn
PostWysłany: Wto 10:09, 12 Cze 2007    Temat postu: Sesja Rady Miejskiej z dnia 11.06.2007 r.

Sesja, nie mylić z informacją???

Zacznę jak zwykle od małego wstępu. Wchodząc do budynku UM spotkałam na schodach panią Szatynkę i pana Adama właściciela TK. Jednak tylko my kobiety nawet po małej wymianie zdań jesteśmy grzeczne i potrafimy się przywitać. Pan Adam jak przystało na rasowego „dżentelmena”, odwrócony do mnie pozwolił podziwiać tą bardziej nieprzystępną część ciała. Niech żyje dobre wychowanie,no cóż!

Każda sesja zaczyna się tak samo, więc i tym razem powołano sekretarzy. Zostali nimi pan radny Doniec i pan radny Jadczak. Obradom przewodniczył tym razem pan radny Bartkowiak.

Po sprawdzeniu listy obecności rozpoczęły się obrady. Chodziło o kasę na stadion i lodowisko oraz Bibliotekę Publiczną. Sesja była zwołana w trybie nadzwyczajnym, ponieważ dzisiaj upływa termin składania wniosków?

Zaczęła się mała batalia, bo przecież wnioski nie były opiniowane przez żadną z komisji. Chodziło również o termin. Sesja dopiero w przeddzień złożenia wniosków? Znowu na chybcika jak za jakiejś tam władzy. Historia lubi jednak się powtarzać. Ja, obserwując obrady mam dziwne wrażenie, że koalicjanci dobrze wiedzą, o co chodzi a tylko reszta nic nie kuma( „decyzje gabinetowe” -tak to się nazywało za poprzedniej władzy!)

Oczywiście pani wiceprezydent Bieda powiedziała, że pismo o wolnych środkach wpłynęło 4 czerwca i nie można było zwołać wcześniej sesji. Pan radny Janusz Paczocha zaraz poprosił o sprostowanie, ponieważ choć w naszych władzach duża część to nauczyciele, to jednak błędy, z jakimi są pisane uchwały zaczynają być już żenujące. Ośmiesza to nasze miasto i Urząd Prezydenta. Jednak władza nic z tego sobie nie robi? Ciekawe czy tak „lajtowo” oceniali też błędy swoich uczniów w szkole ( bo ja mam przerąbane za błędy, które robię, ojej szkoda, że to nie oni mnie uczą może miałabym fory)? A o co poszło: nie o stadion Osiru, a o stadion miejski. Nie wspomnę o reszcie błędów w pisowni, bo sama nie mam się, czym popisać. Pani wiceprezydent Bieda stwierdziła, że to skrót myślowy? Jednak ja uważam, że w wydaniu władzy to już przesada i wstyd dla naszego miasta!

Oczywiście władza nie była przygotowana na dyskusje tylko na przyjęcie uchwał. Na prośbę pana radnego Paczochy, aby pani wiceprezydent przedstawiła wspomniane wskaźniki nie było odpowiedzi???

Następnie głos zabrał radny Wójcik. Zarzucił władzy opieszałość, ponieważ mowa o Bibliotece była już wcześniej. Ma wrażenie, że chodziło o to, by komisje nie mogły nad tym projektem debatować. Pan Janusz Paczocha stwierdził, że to wina radnych i Przewodniczącego Rady Miejskiej. Stwierdził również, że jeżeli projekty nie były rozpatrywane na komisjach to władza powinna się spodziewać pytań. A ja się dziwię, dlaczego pan radny Paczocha jeszcze się dziwi? Wszak krócej uczestniczę w życiu politycznym naszego miasta. Jednak, choć władza nowa to metody stare?

Wiceprezydent Maciejczyk był rozbawiony debatą nad prawidłową nazwą stadionu oraz innych błędów, literówek i pisowni. Wszak to nie jego miasto i chyba mu obojętnie jak zawał tak zwał. ( To moje zdanie z obserwacji!)

Następnie glos zabrał pan radny Brzezinka. Stwierdził, że nie widzi żadnego ryzyka, że sesja została zwołana na dzień przed upływem terminu składania wniosków? Ale optymista z niego! Że sesja zwołana prędzej też mogła nie przynieść rozwiązania. Ja jako laik uważam, że gdyby sesja była prędzej i nie dała rozwiązania, to byłby jeszcze czas na zwołanie następnej. Jednak gdyby wczorajsza nie doszła do skutku, to o remoncie stadionu i lodowiska można by zapomnieć. Tu widzę te różnicę, której nie zauważył pan radny Brzezinka.

Radny Wójcik stwierdził, że chodzi mu o debatę i o zapoznanie się projektem. Zgłosił wniosek, że najpierw trzeba rozpatrzyć środki, a później cele. Jednak przegłosowano projekt i nadal debatowano nad Stadionem Lodowiskiem i Bibliotece Miejskiej.

Radny Janusz Paczocha stwierdził, że kto, jak kto ale pan radny Wójcik powinien wiedziec skąd się biorą środki na takie przedsięwzięcia. Rzeczowo wyjaśnił wszystkim jak to poprzednicy dbali o Stadion Lodowisko i Bibliotekę. Stwierdził, że stadion to waży obiekt sportowy dla miasta i powinien być oraz że powinno się go wykorzystać do promocji naszego miasta.

Nie obyło się też bez akcentów humorystycznych. Jak zwykle radny Bartkowiak do radnego Wójcika „panie prezydencie” (na poprzedniej sesji tak zwrócono się do radnego Brzezinki) - nie skomentuje! Radny Wójcik nadal się dopytywał o Bibliotekę. Wyjaśnił to dyrektor MBP, pan Kot. Powiedział, że zakres jest taki sam, ale koszty remontu podrożały. (Jej musze użyć tego słówka, a potem dowiecie się, dlaczego „Koniunktura” He, He).

Radny Wójcik dopytywał się następnie gdzie stadion docelowy Poloni. Radny Brzezinka już nie i wytrzymał wypomniał radnemu Wójcikowi, że mieli 12 lat czasu na to a jednak nic nie zrobili. W jakim stanie jest stadion i lodowisko to widać( miał racje!)
Radny Brzezinka przypomniał z nostalgia, że uczęszczał na jakieś zajęcia na lodowisko ( nie powiedział, jaką dyscyplinę uprawiał - hokej czy łyżwiarstwo figurowe?) Stwierdził również, że wszyscy mieszkańcy korzystali z obiektu i to fakt! Przypomniał radnemu, Wójcikowi, że gdyby przez tyle lat obiekty były remontowane to niepotrzeba było dzisiaj sesji nadzwyczajnej. Miał rację. Z nostalgia swoje wspomnienia o biegach i rzutem oszczepem wspomniał również radny Janusz Paczocha. Minuta wspominek!

Następnie głos zabrał nasz prezydent i powiedział, że radny Wójcik opowiada bajki. On sam czuje się, jakby ktoś mu je czytał? A ja myślałam ze to domena naszego prezydenta? Jednak zarobić na tym się nie dało tak, więc jednak niech zostanie przy swoim zawodzie! Pan prezydent stwierdził również, że to ważne strategicznie dla miasta i jeżeli pan radny Wójcik uważa inaczej albo też chce szukać dziury w całym, to jego sprawa. Był też oburzony stwierdzeniem, że nie interesuje się stadionem, a cytowane zdanie wyrwano z kontekstu.

Następnie pan prezydent stwierdził, że decyzje zapadną 14 czerwca, czyli niedługo. Motyw czytania bajek pan prezydent znowu przytoczył. Rozważania, co by było gdyby było gdyby się wydarzyło lub nie wydarzyło? ( Chodzi o awans naszej Poloni!)

Tu radny Wołosz, który już zirytowany zaczął narzekać, że Bytom nie ma szczęścia do Prezydentów ( tym posunięciem chyba znowu zdołował kolegę?) którzy by lubili sport oraz że byłby ostrożny z krytyką tylko ponieważ obecna władza jest pół roku, a poprzednia przez tyle lat nic nie zrobiła a teraz podnoszą płacz. To wstyd i naigrywanie się ze wspaniałych sportowców i nas mieszkańców. Szkoda, że było tak mało kibiców. Jego płacz nad źle opłacanymi sportowcami? Co oni zrobili dla tych sportowców przez 12 lat i czego żądają od władzy, która jest pół roku???

Wyszło też na jaw, że lodowisko jak nie będzie wyremontowane to najprawdopodobniej już nie dokończą rozrywek. No i tu znowu pan radny Wołosz z pretensjami do nowej władzy: a ja się pytam szanowny panie radny, co żeś pan robił tyle lat z koalicją SLD i WB, że lodowisko dogorywa „miłośnik sportu”!!! Szkoda żem nie rasowy kibic, bo bym poskandowała trochę na sali sesyjnej!!!

Radny Wójcik już nie miał, co dodać i powiedział, że za jego kadencji powstało mnóstwo uczelni w Bytomiu. Szmer po sali i stwierdzenie, że dlatego powstały by ktoś nie miał daleko do szkoły, ale ja nie wiem, o kogo chodziło??? ( Mała podpowiedź plis!) Na to radny Brzezinka powiedział, że ma ranking szkół i jakoś żadna z Bytomskich „Uczelni” nie jest tam wymieniona na żadnym miejscu. Miał racje sprawdziłam.

Radny Wójcik wyraził obawy czy budżet to wytrzyma, jak teraz zostały resztki z nadwyżki budżetowej a gdzie koniec roku? No i gdzie będzie ten stadion??? Wiceprezydent Bieda oświadczyła, że trwają pracę nad lokalizacją stadionu. Pan Janusz Paczocha stwierdził, że takie obiekty to priorytety i wizytówka dla miasta. Oczekiwał też od prezydenta większej stanowczości, ponieważ jeżeli uruchamia się taką kwotę, ponad 8 milionów to nie warto pieniędzy marnować i jeżeli analizy geologiczne są sprzyjające należałoby kompleksowo brać się za remontowanie stadionu na Olimpijskiej. Stwierdził też, że ma nadzieje, iż taka propozycja padnie 14 czerwca.

W następnej części znowu poszło o błędy gramatyczne i literówki. Dyrektor wyjaśnił, że obiekt nie może by wielofunkcyjny, ponieważ muszą zabrać dwa metry bieżni. Niestety wymogi i przepisy dla stadionu I ligi wymagają odpowiednich przygotowań.

I tu pan radny Jadczak przypomniał, że kwota 11 milionów to wymaga debaty i zwołania posiedzenia komisji. Radny Brzezinka stwierdził, że korekta dla biblioteki była potrzebna, a koalicja to nie tylko przyjemności. Radny Jadczak stwierdził, że władza czekała czy Polonia wejdzie do I ligi i potem zastanawiała się, co z tym zrobić. No i tu najlepsze słowo „Koniunktura” w przemowie radnego było odmienione prze tyle przypadków i form, że zdziwienie powstało ogólne. Mnie niestety przypomniał się kultowy film „Kariera Nikosia Dyzmy”. Kto go widział ten wie, o co chodzi z tym słówkiem. Tylko tam chodziło o zboże. Wiem, że pana radnego przedtem interesował złom. Ciekawe czy sprzedadzą mu ten wóz strażacki? Teraz, coś innego. To mi pachnie Samoobroną??? Na zakończenie porównał pana prezydenta do strażaka, który gasi tam gdzie się pali ( jej jednak coś w tym jest?) Ale nie dodał, dzięki komu takie decyzje są podejmowane. A szkoda.

Radny Brzezinka stwierdził, że obiekty muszą pozyskać sponsorów. Przypomniał, że nie wszystkich da się nazwać kibicami i to fakt. Radny Janusz Paczocha stwierdził, że jak na zaimprowizowaną debatę to istna minuta szczerości. Radny przypomniał, że tylko współpraca koordynacja służb może zapewnić bezpieczeństwo. Współpraca między miastem z zarządem klubów. Ważne też jest pozyskanie sponsorów. Powinny takie zapewnienia o współpracy paść na sesji ze strony prezydenta. Szkoda, że nie padły i że on jako radny musi się w tym temacie wypowiadać.

Pominę końcowe inwektywy kabaretu” Czerwone Raki”

PROJEKT PRZYJĘTO JEDNOGŁOŚNIE. 22 GŁOSY ZA. KIBICE NA SALI ODETCHNĘLI Z ULGĄ!!!

Następnym punktem obrad było skąd na to kasę jak i do czego - jednak; A JEDNAK!
Kwestia przedstawiania uchwały. Małe zainteresowanie. Ale to, co potem się wydarzyło przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Pan Radny Kucharski ( to pan od zadawania ciekawych pytań na temat Wodociągów) zgłosił wniosek formalny by przegłosować uchwałę bez dyskusji??? A dla mnie to granda albo nieświadomość radnego tak postawić sprawę. I niech mi ktoś powie, że to nie „lajtowe” traktowanie ważnych spraw finansowych miasta. Tym bardziej, że sesja była nadzwyczajna i radni nie znali projektów uchwał chyba, że się mylę??? Tak, więc projekt poddano pod głosowanie. 11 było za 3 głosy przeciw a 7 się wstrzymało. I po dyskusji. Po co radnym wiedza pan radny Janusz Paczocha na zakończenie powiedział, że to nie wporządku. Ja się z tą konkluzją też zgadzam.


Podsumowanie: Sesja nadzwyczajna, jednak ja mam wrażenie, że tak jak za poprzedniej władzy wszystko jest ustalane gdzie indziej. A sesja to tylko przykry obowiązek. SZKODA, że tak władza do tego podchodzi. Pamiętam jak pan radny Koj był zirytowany, gdy jego poprzednicy zamykali w ten sam sposób dyskusje. Jednak pamięć ludzka jest krótka, niestety. Nic dodać nic ująć.( Uf.. Koniec)


Bytom Moje Miasto!!! Warto o nie powalczyć!!!


BYTOM TO NADAL MIASTO CENZURY!!!


Zdjęcia z sesji na:

http://galeria.interia.pl/galerie,u_id,82618

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group